Weekend we dwoje wielkim mieście czy wczasy rodzinne?
Moje życie pełne zawirowań sprawiło, że umiem doceniać to co mam. Tak na prawdę nigdy nie miałam wygórowanych marzeń, najważniejsze dla mnie było mieć rodzinę i być po prostu szczęśliwą. To już mam, codziennie widząc uśmiechy na twarzach moich trzech mężczyzn, a także słysząc "kocham cię mamo" czy też "kocham cię żono". Reszta marzeń to nic innego jak zwiedzać świat. Zanim wzięliśmy ślub zaliczyliśmy jedną wycieczkę do Afryki, Tunezja 9 lat temu to było wielkie WOW, dziś dla wielu z nas normalna sprawa. Wtedy też mieliśmy ogromną ochotę podróżować, najpierw sami, później z dziećmi. Marzyła nam się Grecja, Włochy, Francja, najlepiej wycieczka objazdowa, zamki i piękne widoki. Po drodze od ślubu do dziś zdarzyło się tak wiele, że nasze marzenia o podróżowaniu nieco się zweryfikowały. Wystarczały nam krótkie wycieczki poza miasto, czy naszą małą wieś. Bywało, że z tęsknotą w oku zerkałam na zdjęcia z naszych wakacji w Tunezji, żeby za chwilę z uśmiechem patrzeć na rosnące obok dzieci. Na nic nie jest za późno, niektóre rzeczy trzeba po prostu przełożyć, aby kiedyś z jeszcze większą ochotą przeżyć.
źródło : https://www.itaka.pl/wycieczki/francja/paryz-i-zamki-nad-loara,XFRPALO.html





