Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
"Skąd jest Pola?" Magdalena Zarębska - recenzja

"Skąd jest Pola?" Magdalena Zarębska - recenzja

Kolejna propozycja z książek dla dzieci, która idealnie nada się na prezent pod choinkę, to równie ciekawa propozycja Magdaleny Zarębskiej "Skąd jest Pola?". Książki to zawsze dobry pomysł na upominek, a jeśli jeszcze niosą ze sobą pozytywne przesłanie i opisują "problemy" to tym bardziej są warte ich zakupu. Jest to kolejna bardzo pouczająca pozycja, którą bardzo polubiłam i chętnie do niej wrócę.  Zanim napiszę wam więcej zerknijmy na opis z okładki, który od razu zachęca nas do czytania.

Czy Pola zadomowi się w nowym miejscu? Czy zajmują się artyści? I co to znaczy "być stąd"? W spokojnym Brzegu nagłe poruszenie: Julek i Martyna zastanawiają się, kim jest dziewczynka, która zamieszkała obok. Dlaczego nie reaguje na zaczepki i nie chce wyjść na podwórko? Wkrótce nadchodzi rok szkolny i Pola musi się zmierzyć z zainteresowanie, które wzbudza. Postanawia, że z nikim się nie zaprzyjaźni, ale Julek ma wobec niej inne plany. Jego pies, Mazgaj, również... Lęk do pokonania i radość z odkrywania sztuki. Przyszywana rodzina i nie taka straszna zmiana. Wspaniała opowieść o przyjaźni, tolerancji oraz poznawaniu innych i ... siebie!

Podobnie do poprzedniej książki dla dzieci, którą Wam opisałam, ta również dotyczy przeprowadzki i "problemów" z nią związanych. Pola razem z mamą artystką, przeprowadza się do Brzegu gdzie początkowo czuje się odmienna, odosobniona i nielubiana. Dopiero chłopiec z kamienicy na przeciwko niej staje się jej przyjacielem, choć Pola wcale nie planuje się z kimś zaprzyjaźnić. Emocje z tym związane to tylko część podjętego tematu w tej pozycji. Pola bowiem dla innych jest zagadką, tajemniczą i egzotyczną osóbką, która zaciekawiła nie jedną osobę. Autorka podjęła bardzo ważny temat - tolerancji i inności, który ostatnio mój 9 letni syn miał na lekcjach, więc idealnie ta książka nam się w to wpasowała. Tolerancja, przyjaźń i poznawanie siebie i innych to bardzo ważne pojęcia dla dzieci, które powinny się z nim zmierzyć od najmłodszych lat. Ale to byłby temat na oddzielny post.  Jest to kolejna pozycja z literatury dziecięcej, którą gorąco polecam dzieciom w wieku przedszkolnym i szkolnym. Książka od początku do końca jest ciekawa i poruszająca. Napisana językiem, który nawet dzieci zrozumieją, ale w końcu takie powinny być książki dla dzieci. Gorąco was zachęcam, żeby po nią sięgnąć. Zwłaszcza, że całość wspaniale dopełniona została kolorowymi ilustracjami, wykonanymi przez Elżbietę Moyski. Będzie świetnym prezentem chociażby pod choinkę dla młodych maniaków literatury.



 Dziękuję Wydawnictwu Skrzat za egzemplarz recenzencki. Książkę "Skąd jest Pola?" kupicie na ich stronie. 

"Na tropie złodzieja psów" Justyna Balcewicz - recenzja.

"Na tropie złodzieja psów" Justyna Balcewicz - recenzja.

Jeśli jeszcze nie macie prezentu dla dziecka czy to swojego, czy "cudzego" to mam dla was dzisiaj jedną z wielu propozycji. Mianowicie książkę, która zawsze jest dobrym prezentem, zwłaszcza dla dzieci. Należę do tych osób, którym literatura dziecięca nie jest obojętna i chętnie czytam swoim dzieciom. W końcu świat możemy poznawać również dzięki opowieściom zawartym w książkach.  Osobiście uwielbiam te pozycje, które dają nam do myślenia, które rozprawiają się z problemami i emocjami. Czasem pomagają mi wytłumaczyć chłopcom co się dzieje w ich głowach, czy też otoczeniu. Wracając do mojej propozycji dla was, to jest to przepięknie wydana książka autorstwa Justyny Balcewicz pt. "Na tropie złodzieja psów", z uroczymi ilustracjami wykonanymi przez Katarzynę Kołodziej. Książka wydana została przez Wydawnictwo Skrzat i jest niezwykle urocza. Nawet starszy syn stwierdził, że chętnie ją przeczyta, a jak powiedział tak zrobił. 

Opis z okładki zachęca do czytania, sami zobaczcie:

KORNEL MA JEDENAŚCIE LAT, wielkie okulary, łatkę kujona i ... największego na świecie psa. BRZYDAL, OLBRZYMI MASTIF angielski, to jego najlepszy przyjaciel. Zwłaszcza teraz, gdy po przeprowadzce chłopak musi zaczynać wszystko od nowa. ALE PEWNEGO DNIA WIERNY PRZYJACIEL ZNIKA. Zwykła ucieczka? Tak sądzi policja, tylko skąd wziął się podejrzany kawałek kiełbasy? Kornel nie może tego tak zostawić. Na szczęście znajduje sojuszników. Popularną cheerleaderkę Julię, pochodzącą z artystycznej rodziny Delę i misiowatego doktora Zwierza. Czy z ich pomocą uda się odzyskać Brzydala? DOŁĄCZ DO KLUBU OBROŃCÓW CZWORONOGÓW I ROZWIĄŻ ZAGADKĘ PSICH ZAGINIĘĆ!

Książka wciągnęła nas od samego początku, nas bo czytałam ją oczywiście moim chłopakom. Historia jakich na świecie jest wiele. Rodzice się rozwodzą, dziecko z mamą przenosi się do innej miejscowości, przez co trzeba zmienić szkołę. Tam poznaje nowe dzieci, zawiązuje nowe znajomości, które nie zawsze są dobre. Tak właśnie się rozpoczyna historia głównego bohatera. Kornel wraz z bratem, mamą i ukochanym psem  - ogromnym mastifem, przeprowadza z Warszawy do Grodziska Mazowieckiego. Tam już pierwszego dnia w szkole spotyka się z nieprzyjemnym przyjęciem przez klasę, w której "Wszyscy się ze mnie śmieją...- wyjąkał, z trudem łapiąc oddech.". Kolejny dzień w szkole wcale nie jest lepszy, a do tego pies znika. Kornel z nowo poznaną koleżanką Julią, rozpoczyna poszukiwania. Kto mu pomoże i jak się zakończy cała historia musicie sami przeczytać. Nie chcę wam zdradzać więcej szczegółów, w końcu czytanie ma być zagadką i przyjemnością, a nie ma jej gdy wszystko mamy podane na tacy. 

Autorka w bardzo interesujący sposób opowiedziała nam całą historię Kornela. Detektywistyczna zagadka dla najmłodszych, ale i dorosłych. Napisane przejrzyście, językiem dostosowanym dla dzieci. Pokazuje nam jak piękna i silna jest więź między zwierzęciem i jego właścicielem. Dodatkowo pokazane jest, że czasem potrzeba czasu aby znaleźć przyjaciół, w końcu Rzymu w jeden dzień nie zbudowano. Świetnie rozwijająca się akcja tylko podkręca chęć czytania i oczywiście ciężko jest się oderwać od kolejnych stron.

 Mam nadzieję, że wam również książka się spodoba i  będziecie mieć podobne odczucia, a jeśli jeszcze nie macie prezentu dla młodych detektywów( i nie tylko) to zachęcam was do zakupu  tej właśnie pozycji. Nie pożałujecie. 

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Skrzat, na ich stronie macie teraz sporo promocji w tym na książkę "Na tropie złodzieja psów".

 

5 gier dla czterolatka -idealne na długie wieczory.

5 gier dla czterolatka -idealne na długie wieczory.

Rozwój naszych dzieci zawsze będzie priorytetem. Ostatnio sporo się mówi o tym, że dzieci są prze-stymulowane. Zgadzam się z tym w 100 %, niestety taka jest prawda. Dzieci mają za dużo wszystkiego, zabawek i zwłaszcza elektroniki. Zajęcie przedszkolaka na dłuższą chwilę to nie lada wyzwanie, szybko mu się nudzi i oczekuje od nas ciągłej uwagi. Co zrobić jeśli pracujemy w domu  i nie zawsze uporamy się z pracą jak dzieci są w przedszkolu? Pozostaje nam ratowanie się zabawkami, tylko jakimi?
Najlepiej takimi, żeby ułatwiały naszym pociechom rozwój. Tutaj zawsze będę wierna klockom LEGO, które zajmują czas starszego syna, a od niedawna również młodszego. Uwielbia godzinami siedzieć i wymyślać coraz to bardziej skomplikowane budowle. Uczą go cierpliwości i wiary w swoje umiejętności i zdolności manualne.
Ale nie o tym miałam pisać, co jeszcze możemy zaproponować naszemu dziecku żeby długie i ponure wieczory nie były nudne?
Po Świętach i urodzinach mojego już 4 latka stawiam na gry. Widzę jak wspólnie ze starszym bratem uczy się zdrowej rywalizacji, przestrzegania zasad ale również miłego spędzania czasu w gronie rodziny. Do grania bowiem dołącza zawsze ktoś z dorosłych. Zależy nam aby dzieci wiedziały, że mogą na nas liczyć zawsze i wszędzie.


Póki co stawiamy na gry, które mamy. Oczywiście w planach są też inne, mam już kilka upatrzonych, ale chętnie się dowiem jakie wy lubicie i macie gry, może i nam się spodobają.

1. Magnetyczne cyferki. Gra edukacyjna, Babcia z myślą o moim małym matematyku zakupiła pod choinkę, cóż bardziej przypadło do gustu młodszemu.

W zestawie mamy 100 elementów magnetycznych idealnych do przyczepiania na lodówkę, lub tablicę magnetyczną jeśli taką macie. Dzięki tylu możliwościom dziecko może się uczyć i bawić.





2. Domino - wybraliśmy Go Diego.


Gra, która zawsze będzie modna, idealna dla małych dzieci, uczy rozpoznawania takich samych elementów.




3. A kysz - w grze tej uczestniczy muszą przechytrzyć pozostałych strasząc zwierzaki należące do innych. 

Słoń boi się myszy, mysz - kota, kot - psa,  a pies- słonia. Zwycięzca jest jeden, ten który poradzi sobie najlepiej z tą układanką. Chłopcy chętnie w nią grają, zwłaszcza że zajmuje nie wiele miejsca i mogą ją zabrać ze sobą nawet do dziadków.








4. Zwierzakowo - gra edukacyjna firmy Trefl FUN for everyone. 


Dzięki tej grze dziecko uczy się rozpoznawać tropy i symbole zwierząt. Gra zawiera książeczkę z propozycjami zabaw, która daje nam gotowe scenariusze. Widzę jednak po swoim przedszkolaku, że brak takiej książeczki to nie byłby dla niego kłopot.






5. Magnetyczne ubieranki, gra dla dzieci w wieku 3-8 lat, jednak i dla starszych będzie ciekawym pomysłem na nudę. 


Pudełko zawiera magnetyczną tabliczkę z namalowaną twarzą, do której należy przyczepić odpowiednie części: oczy, nos, usta itp. według wzoru lub według własnego pomysłu.






Wiadomo, że oprócz gier typowo domowych w naszym repertuarze są inne zajęcia, takie jak rower, hulajnoga, rolki czy też trampolina. Jednak już teraz szukam kolejnych pozycji idealnych na wyjazd bądź niepogodę. Liczę na waszą pomoc w tej kwestii.


Probiotyki - dodatkowa ochrona w antybiotykoterapii.

Probiotyki - dodatkowa ochrona w antybiotykoterapii.

Przed nami ogromnymi krokami zbliża się jesień. Zaczynają się katary, kaszle i inne objawy przeziębień. Nie każdemu jest dane przejść to łagodnie, mam nadzieję, że nam się to uda. 


W ubiegłym roku jednak nie było tak łatwo i antybiotyki musiały być wdrożone. Moi chłopcy w perspektywie czasu i tak nie wiele ich wzięli, maksymalnie raz do roku. Jednak nawet tak mała ilość antybiotyku potrafi w tak małym ciele zasiać bałagan. 



Efektem brania antybiotyków może być po prostu osłabienie organizmu czy zwykłe biegunki. Wszystko przez to, że antybiotyki niezwykle mocno atakują mikroflorę jelitową u dzieci, jak również u dorosłych. Dlatego tak ważne jest branie probiotyków, które odgrywają istotną rolę w trakcie antybiotykoterapii.

Mikroflora jelit to nic innego jak dobre bakterie, które przy osłabieniu przez chociażby antybiotyki bardzo się osłabiają w ochronie jelit. Mikroflora zapewnia prawidłową pracę jelit, pełniąc nie tylko rolę ochronną ale także immunologiczną czy odżywczą, pomagając dostarczać organizmowi potrzebnych witamin. Zaburzenie mikroflory jelit osłabia organizm, który trudniej się broni przed chorobą. Dlatego nasza mikroflora potrzebuje pomocy w postaci probiotyków.

Czym są probiotyki? Najprościej mówiąc są dobrymi bakteriami, które podane w trakcie antybiotykoterapii wzmacniają mikroflorę jelit i uzupełniają ją.
Według definicji FAO/WHO probiotyki to „żywe drobnoustroje, które podane w odpowiedniej ilości wywierają korzystny wpływ na zdrowie gospodarza”[1].
Ja się nigdy dwa razy nie zastanawiałam zawsze kiedy, któryś z chłopców dostał antybiotyk sięgałam po probiotyki dla dzieci, a jeszcze chętniej po probiotyki + prebiotyki. Sposób ich podania można dopasować do wieku dziecka, dla mnie jednak zawsze najwygodniejsze były probiotyki w kropelkach. Podawane raz dziennie dbają o wnętrze dzieci. Jak dbają? Uzupełniając wyjałowioną florę bakteryjną jelit.


Jedyny moment zawahania miałam w chwili wyboru probiotyków, jednak od dawna mam swój typ.
Ja już wiem, że probiotyki dla dzieci odgrywają istotną rolę w trakcie antybiotykoterapii, mam nadzieję, że i wy je wtedy stosujecie.

[1] FAO/WHO (2001) Health and Nutritional Properties of Probiotics in Food including Powder Milk with Live Lactic Acid Bacteria. Report of a Joint FAO/WHO Expert Consultation on Evaluation of Health and Nutritional Properties of Probiotics in Food Including Powder Milk with Live Lactic Acid Bacteria.
Źródło: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Probiotyk
Wrześniowa edycja blogosfery Canpolbabies. Blogujesz? Testujesz!

Wrześniowa edycja blogosfery Canpolbabies. Blogujesz? Testujesz!

Witajcie,

W ten ponury deszczowy niedzielny poranek chciałabym Was zaprosić do zapoznania się z najnowszą edycją Blogosfery CanpolBabies. Jeśli jeszcze jej nie znacie, a prowadzicie bloga to zapraszam serdecznie do udziału. Sama kilka razy miałam przyjemność testować z dziećmi ich produkty, albo organizować dla Was konkurs. Długo miałam przerwę ale postanowiłam powrócić i zgłosić się w tym miesiącu.



Nie masz pojęcia co zrobić z dziećmi w upalny dzień? Proponuję ZOO

Nie masz pojęcia co zrobić z dziećmi w upalny dzień? Proponuję ZOO

Nie macie tak czasem, że dzieci niezwykle Wam dokazują? Ja mam często. Nie winię ich za to i nie jęczę, w końcu to dzieci, które mają prawo do okazywania swoich emocji, a że czasem są podobne do "zwierząt" no to trudno. Zawsze mogę im jakoś pomóc te emocje wyładować. Najczęściej po prostu zabieram ich na spacer lub do babci gdzie mogą się wybiegać z kuzynami. Są jednak miejsca, które chciałabym im pokazać i ZOO do nich należy. Tym razem, na pierwszy rzut wybraliśmy Opole, polecano nam ten Ogród Zoologiczny kilkakrotnie. W młodości miałam okazję zwiedzić ZOO we Wrocławiu, od tamtej pory zmieniło się nie do poznania. Do Opola niestety nie trafiłam, zatem był to nasz wspólny pierwszy raz w tym obiekcie. Jakie są nasze wrażenia?  Mam nadzieję, że zdjęcia Wam to ukażą. Ostrzegam, że będzie ich dużo.
W pierwszej kolejności chciałabym Wam przybliżyć historię Ogrodu Zoologicznego w Opolu.
Zamek Chojnik - czyli jak zmęczyć dzieci i siebie w wolny dzień.

Zamek Chojnik - czyli jak zmęczyć dzieci i siebie w wolny dzień.

Niedziela, piękny słoneczny dzień dzwoni telefon i słyszę:
Pakuj dzieci, zabieram je na wycieczkę. Też jedziecie? To się zbierajcie niedługo będziemy.
Dzień wcześniej zabraliśmy na nockę syna naszych znajomych, ulubionego kolegę moich chłopaków, a w niedzielę mieli go odebrać jego rodzice. W trakcie poranka nastąpiła zmiana planów. Wycieczka na zamek, pomyślałam czemu nie, trochę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Z wielu powodów nie wyjeżdżaliśmy na takie wycieczki, nie będę się specjalnie rozpisywać, ale wyjazd na cały dzień nie wchodził w grę przez długi czas. Ale i to się zmieniło, dlatego jak tylko udało nam się zebrać pojechaliśmy przed siebie w kierunku Jeleniej Góry.

Piknikowe szaleństwo.

Piknikowe szaleństwo.

Światło wpada przez uchyloną roletę, zerkam na zegarek i widzę 5:20. Przekręcam się na drugi bok wiedząc, że dzisiejszy dzień zacznie się dużo szybciej niż bym chciała. Całe szczęście za oknem zapowiada się piękna pogoda, będzie więc można ją wykorzystać na wiele sposobów.
Tak się zastanawiam dlaczego nie mogę pospać dłużej, no chociażby do 7, w końcu to nie są wymagania z górnej półki, czy może są? 

Dziecko na warsztat tworzymy z drewna.

Dziecko na warsztat tworzymy z drewna.

Wielkimi krokami zbliża się koniec 4 już edycji Dziecka na Warsztat - Tworzymy. Zostały dwa tematy, dzisiejszy o drewnie i czerwcowy - gips/glina.
Sama nie wiem kiedy to zleciało, jeszcze niedawno zaczynaliśmy a w głowie piętrzyły się pomysły, a tu już koniec. Wiem, że nie do końca wykonałam zadanie mogę winić za to brak czasu, sytuacje rodzinną i ciągle choroby, ale w dużej mierze brak silnej woli sprawił że, się po prostu w tym zgubiłam, nie zapisałam pomysłów, które uleciały nie wiem gdzie i kiedy.


CzuCzu puzzle dla malucha i starszaka

CzuCzu puzzle dla malucha i starszaka

Długi czas zastanawiałam się skąd się bierze ten zachwyt nad produktami CzuCzu? Zwykłe puzzle, a tyle emocji i to przeważnie pozytywnych. Nie raz spotkałam się z recenzjami na blogach, konkursów nigdy nie wygrywałam, a puzzli nie kupowałam bo starszy syn nie przepadał nigdy za ich układaniem. Ułożył raz i szły w odstawkę, wtedy ważniejsze były piły i młotki. Dlatego jak młodszy syn dostał je w prezencie, dobrych kilka tygodni temu od razu z zaciekawieniem je otworzyłam. Mały nie rozstaje się z nimi na dłużej, nie było dnia żeby się nie brał za ich rozkładanie. Czyli jednak coś w tym musi być. Skoro takie dwulatek układa je chętniej niż puzzle innych firm. 
Dziecko na warsztat tworzymy z filcu - nasza pierwsza gra i ozdoby choinkowe.

Dziecko na warsztat tworzymy z filcu - nasza pierwsza gra i ozdoby choinkowe.

Świąteczny czas przed nami, głowa zamiast być pełną pomysłów to ma totalną pustkę... No ale tak to już jest, jak tyle rzeczy trzeba ogarnąć w tak krótkim czasie. 

Dużo ostatnio myślałam, nad blogiem, nad warsztatami, nad DNW tworzymy... Czy warto, czy mam jeszcze siły i motywację... Decyzja nigdy nie jest łatwa. Jeśli dalej będziemy tworzyć to musimy w końcu się spiąć i zrobić to tak jak należy. Jeśli zrezygnuję, to znaczy tylko tyle, że się poddałam w przedbiegach. Tego bym nie chciała, dlatego spinam się i działam dalej. Wiem, że może moje warsztaty nie są idealne, ale mam szczerą nadzieję na odbicie się od dna i wyskoczenie na powierzchnię ze świeżym umysłem i głową pełną pomysłów. Trzymajcie kciuki.


Warsztat filcowy zaczęliśmy od tworzenia ozdób choinkowych, te w pełnej krasie będą widoczne dopiero za kilka dni, jak zawisną na choince.



Co nam było potrzebne:

  • kolorowe arkusze filcu,
  • klej,
  • pisaki do tkanin, 
  • nożyczki,
  • uśmiech na twarzy i dobre chęci.
W pierwszej kolejności pokazałam młodemu w jaki sposób łatwo można wyciąć serduszka, choinki czy też buciki. Kolejno przystąpiliśmy do ozdabiania choinek.


W drugiej kolejności zabraliśmy się za kwiatuszka z filcu, fajne łatwe i w sam raz do naszej nowej doniczki z mikołajem jako ozdoba.

Potrzebujemy:
  • filc,
  • klej,
  • nożyczki,
  • pisak.
Najpierw należy odrysować od płyty koło, kolejno je wyciąć, a później to już łatwizna - wycinamy spiralę, którą jak widać łatwo pomylić z szalikiem ;)


Ostatnia już zabawa z filcem, to stworzenie takiej mini gry. Przyznam się, że to nasza pierwsza i mam nadzieję, że nie ostatnia. 



Potrzebujemy:
  • filc,
  • pisaki do tkanin, (mogą być zwykłe),
  • lakier do paznokci - kolory inne niż kolor filcu, żeby się wyróżniał,
  • foremki do pierników w różnych kształtach (my wykorzystaliśmy gwiazdki i aniołka),
  • kartka papieru,
  • długopis,
  • kubek plastikowy na karteczki (wykorzystałam pozostałość z naszego niedokończonego warsztatu z plastikiem w tle),
  • pionki do gry.
Początkowo nasza tablica filcowa miała być kalendarzem adwentowym, no ale na kalendarz już za późno, to przekształciłam to w grę. Pól jest 24, na każdej stronie po 12.





Wersje do gry są dwie. 

1. Kto pierwszy dotrze na ostatnie pole ( w tym przypadku nr 12). Przy każdym rzucie należy wylosować karteczkę z zadaniem do wykonania. Tutaj mamy dowolność, każdy może sobie wpisać zadnia odpowiednie dla jego dzieci. U nas znalazły się np takie jak: wydawanie odgłosów zwierzątek, zaśpiewanie kolędy, dodawanie lub odejmowanie.

2. Kolorowymi szpilkami przypinamy do każdego numerku jedno zadanie, tak by nie było widoczne co jest napisane na karteczce. Następnie wybieramy jedno i wykonujemy zadanie. Zabawy mieliśmy przy tym sporo. Młody chętnie udawał zwierzęta lub śpiewał, a ja oczywiście za każdym razem losowałam zadania matematyczne. Jak to jest?



To tyle. Mam nadzieję, że chociaż trochę Was zaciekawiłam, no i że nie poległam po całości. 

Na koniec klasycznie zapraszam do lektury pozostałych warsztatów, a także chciałabym Wam przy okazji złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Niech będą oczyszczające i pełne dobroci.

Dziecko na warsztat Namaluj mi Latorośle Borsuczkowo Nasza szkoła domowa I&K w domowym zaciszu Jake, jeże nici i inne takie Animart - animacje z twojej bajki Tymoszko Dzwoneczkowa Karolowa mama Co robi Robcio Dzika Jabłoń Gugusiowo Cały świat Karli Elena po polsku WorldSchool Explorers Igranie z Tosią Świat Tomskiego Ina i Sewa On ona i dzieciaki Czytoczary Kreatywnie z dzieciakami Kreatywna dżungla Mama Aga sztuka i dzieciaki Więc bawmy się My home and heart Myshowelove Słowo mamy Kusiatka Zakręcony Belfer Kreatywna mama Kreatywnym Okiem Pomysłowe Smyki Kreatywnie w domu Kinderki Jej cały świat
Copyright © 2016 GUGUSIOWO , Blogger